W wybranej destynacji mamy wiele świetnych hoteli. Wybierz, kiedy chcesz jechać i sprawdź nasze propozycje.
Położenie
Duży kompleks wakacyjny, położony jest nad samym morzem, na wzgórzu, w zadbanym ogrodzie (4,5 ha powierzchni), przy pięknej plaży Grotiticelle. W centrum Capo Vaticano bary, restauracje, pizzerie.
Plaża
Zagospodarowana tylko w okresie lipiec sierpień. Do plaży trzeba zejść po schodkach (120 stopni) lub dojechać hotelowym busem (płatny - 2 razy dziennie). Ok. 200 m od plaży hotelowej, znajduje się plaża publiczna z wypożyczalnią sprzętu wodnego.
Wyżywienie
Śniadania – skromny bufet (kawa, herbata, soki, pieczywo, dżemy, sery, płatki, owoce). Obiado-kolacje w formie bufetu i podawane do stołu (napoje do kolacji płatne dodatkowo).
Pokoje
Standardowo urządzone, 2-osobowe (możliwe dostawki) z łazienkami i WC, rozmieszczone są w 2 budynkach głównych lub bungalowach. W większości pokojów klimatyzacja (włączana centralnie na kilka godzin dziennie), TV, telefon, minibar/lodówka (napoje i przekąski płatne dodatkowo) oraz balkon lub taras.
Sport i rekreacja
Bilard, tenis stołowy, piłkarzyki, korty tenisowe z oświetleniem (płatne tylko po zmroku) oraz basen z tarasem słonecznym z pięknym widokiem na Wyspy Eolskie. W sezonie wakacyjnym hotel prowadzi program animacyjny. Przy basenie i na plaży parasole i leżaki w cenie
Dla dzieci
Plac zabaw i miniklub.
Do dyspozycji gości
Recepcja, bar, restauracja z panoramicznym widokiem na morze, dyskoteka, sklepik z gazetami i minimarket,
Informacje dodatkowe
W okresie lipiec - sierpień obowiązkowa opłata 15 EUR za kartę klubową, obejmującą korzystanie z większości atrakcji hotelowych.
Położenie -rewelacja, okolica piękna, morze cudowne - stąd ocena bardzo dobra. Posiłki mogłyby być lepsze, ale nie to jest najważniejsze. Kalabria jest piękna a Capo Vaticano- cudowny.
Opinia o hotelu byłaby całkiem przyzwoita, zważywszy na cenę , ale wyżywienie i stosunek włascicielki do Polaków jest beznadziejny. Szczególnie śniadania poniżej poziomu - co dzien to samo: wyschnięte pieczywo, małe dżemiki i masełko w kosteczkach (wydzielane) a do tego czasem plasterek niesmacznego sera i pomidory. Obiadokolacje lepiej, ale normalny facet się nimi nie naje. Najbardziej żenujaca jest jednak opieka polskiej rezydentki - równie dobrze mogloby jej tam nie być, ostrzegam wiec tych ktorzy wybieraja sie do Calispery, zeby organizowali sobie wszystko samodzielnie, bo na fachową pomoc rezydentki nie można liczyć. Co do reszty to tak jak w katalogu, czyli przyzwoicie bo to 3 gwiazki. Klimatyzacja kosztuje 15 euro za dobę (wlaczenie jej na 2 godz dziennie nic nie daje bo i tak sie robi zaraz goraco), płatne drinki do kolacji też dobijające, bo ceny wysokie a trzeba cos pić (woda 1,5 euro, piwo juz 4) a do najblizszego sklepu 3 km.
Wyżywienie katastrofa, obsługa rownież. Ryzydent nie dba o wczasowiczow. Na stolowce walka o jedzenie. Obsluga niemila, negatywnie nastawiona na Polakow. Korty platne. Bufetu nie ma. Stary hotel.
Jedna wielka katastrofa.Czlowiek sie zastanawia dlaczego ludzie po naszych opiniach dajo sie w balona nabrac i tam leco.Niewarto ludzie wyrzucenie pieniedzy na prog.Wyzywienie makabra czlowiek gloduje bo nic nie dajo .Na sniadanie walka o suchy kawalek chleba.Na kolacje 3 platy salaty i 1 kartofel doslownmie.Wszyscy glodni chodzio .Rezydentka ucieka przed wczasowiczami gdyz nie chce jej sie wysluchiwac uwag wczasowiczow.Polacy so gardzieni jak psy.Rezydentka Nas ponizala co sie skarzylismy.To jest mafia wloska czlowiek sie czuje jak w wiezieniu jak cos sie powie grozo policjo.
opryskliwe i ordynarne zahowanie obsugi brak zaintersowania ze strony kierownictwa zgłaszanymi skargami zakwaterowanie uwłaczajonce godności człowieka , wszendzie panoszonce sie robacwo,nie polecam