W wybranej destynacji mamy wiele świetnych hoteli. Wybierz, kiedy chcesz jechać i sprawdź nasze propozycje.
Piaszczyste plaże z turkusową wodą i palmami
Medyna z bazarami i lokalnym rękodziełem
Twierdza z widokiem na port i wybrzeże
Ogrody i parki pełne egzotycznej roślinności
Plusy:
1. Bardzo duże pokoje.
2. Prześcieradła, ręczniki zmieniane codziennie.
3. Z klimą wszystko OK.
4. Bardzo dobre żarce (choć śniadania cały czas takie same).
5. Bardzo mili i uprzejmi kelnerzy.
Minusy:
1. Basen na dachu nie funkcjonuje.
2. Fatalne położenie w przy masakrycznie ruchliwej ulicy (ciągły ruch, klaksony do 4 rano)
3. Daleko do morza - ok. 25 minut spaceru wzdłuż ww. ulicy
Muszę zaznaczyc jedno: mieszkając właśnie w tym miejscu można obserwować jak naprawdę wygląda zycie Tunezyjczyków. W miejscowościach czysto turystycznych nigdy się nie zobaczy przesiadających godzinami przy kawiarniach mężczyzn, pływających kobiet odzianych od stóp do głów, kurczaków w klatkach, brudu na ulicach, wezwań do modłów, śpiewnych zawodzeń, umiejętności tamtejszych kierowców (urodzeni rajdowcy) itd.
Jadac tam czytalem wczesniej opinie ale tlumaczylem sobie ze ludzie sa zmanierowani a hotel w koncu ma *** 2 baseny wiec nie jest tak zle. Okazalo sie ze basen na dachu jest zapuszczony ze glowa boli a basen na dole ma 2x4 m i wiecej jak we 2 osoby nie da sie w nim plywac. Po 5 dniach poprosilismy nasza rezydentke (Patrycja z Oasis) o przeniesienie bo tego nie mozna bylo juz wytrzymac. Brak klimy, cieplej wody, wody w basenie i ogolny brud i smrod, a ponad wszystko totalne lekcewazenie turystow. Patrycja zalatwila w ciagu 2 godzin przeniesienie do hotelu Le Saphir rowniez *** ale nie mozna wogole porownywac tych 2 hoteli. Nie wiem za co Kacem dostal swoje gwiazki. W Polsce lepiej wyglada w schronisku mlodziezowym. Krotko na koniec biuro Oasis i rezydentka na 5+ sie zachowali ale moja rada zeby sie wycofali z tego hotelu, w przeciwnym razie beda mieli skargi i zale.
Zastaliśmy pokój w tragicznym stanie-brudna ubikacja i wanna, zepsuty zlew a przez okno nie bylo nic widać. Pościel była brudna. Zużyte środki higieny osobistej były w wannie. Przy basenie brakowało kratek więc można było skręcić nogę. "Basen", który był na dachu wcale nie przypominał basenu tylko zanieczyszczone jezioro. Telefon owszem jest ale nie działa. Na trawniku przy basenie czasem pojawiały się szczury, natomiast w pokojach były karaluchy-dość pokaźnej wielkości. Śniadania były skąpe a kolacje monotonne. Brakowało sztućców. Ogólnie w hotelu panuje brud. Pracownicy Vivatours nie chcieli z nami rozmawiać i stwierdzili że za taką cenę(1300zł) nie mogliśmy się spodziewać czegoś lepszego. Okazało się również, że hotel wcale nie ma trzech gwiazdek tylko jest klasy turystycznej.
Ten hotel to jedna wielka katastrofa pod każdym względem. Jeśli chodzi o wyżywienie to były wydzielane racje zywnosciowe niejednokrotnie z przeterminowanych artykułow, nawet o pieczywo musielismy walczyc. Brud, syf pod kazdym względem. Po zakwaterowaniu w pokojach okazało sie ze posciel jast brudna, na przescieradle włosy łonowe. Brak lezakow, parasoli. Ajesli cos było to zdewastowane. W basenie na dachu pływały podpaski. W pokojach karaluchy. System oczyszczania basenu polegał na wsypaniu wiadra chloru wieczorem. Obsługa nieuprzejmna wręcz wulgarna. Brak pozytywnych odczuć!!!
w takim syfie to ja nigdy jeszcze nie byłem Ludzie nie dajcie sie zwiesc tymi zdjeciami to tak nie wyglada .mógłbym na absurdach tego hotelu nakrecisc tunezyjskiego misa niydy w życiu SYF SYF SYF
Nie polecam, najgorszy hotel w w jaki byłem
szkoda gadać - wszystko tylko nie ten HOTEL !!!
Więc pokoje- brudne (mieliśmy mrowisko), nikt ich nie sprzątał. Jedzenie ochydne, jedna dziewczyna znalazła kawałek paznokcia w swoim daniu głównym. Hotel wielka ruina, basen mały, okolica okropna- slamsy. Jednym słowem tragedia! A i pani z Oasis nie była za przeyjemna dla wczasowiczów, wręcz mało ją interesował martny los turystów.
Nigdy więcej Oasis, Kacem i Tunezji!!
dobry tylo z jednego wzgledu,mamy stacje za sciana takze mozemy podrozowac wszedzie w kazdej chwili.hotel polozony w strefie prawdziwej tunezji czyli biedy,syfu itd.Basen na dachu to historia moze dzialal ale 20 lat temu. jedzenie kicha lepiej zjesc pizze obok u prywaciarza.Nie polecam stanowczo a do wybrednych nie naleze (cena pobytu adekwatna do jakosci).
Hotel mógłby być bardzo konkurencyjny, gdyby nie brak wyobraźni właścicieli. Brud, smród, fatalna obsługa. Na lodówkę czekaliśmy cały pobyt i niestety, nie doczekaliśmy się. Basen na dachu bez wody, wszystko zdewastowane. Hotel znajduje się praktycznie na dworcu kolejowym, z jednej strony i główną, bardzo ruchliwą ulicą, z drugiej strony. Pozostałe sąsiedztwo to ruiny budynków, gdzie można spotkać szczury. Plaża oddalona ok. 1 km, wąska, brudna. Nasz animator z dwoma swoimi arabskimi kolegami zajmowali się jedynie sobą, nigdy nie pojawiał się na spotkaniach przez siebie organizowanych. Snack bar, fryzjer, dyskoteka czy fitnes - to czasy raczej odległe - takich atrakcji napewno Państwo tam nie znajdziecie. Kontroler biletów w pociągu, którym dojeżdżaliśmy do innej plaży, po otrzymaniu od nas informacji, w którym hotelu mieszkamy - zaczął się bardzo głośno śmiać, po czym odszedł nie sprawdzając biletów. To chyba z emocji....Nie będę się wypowiadać o rezydentce z biura podróży OasisTours, Pani P...szkoda wywałować w sobie ponowne negatywne emocje.
Ten hotel to jakaś POMYŁKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Lepsze są u nas schroniska dla studentów.......
bawilam sie tam wraz z kolezankami naprawde swietnie...juz prawie rok mija od naszego pobytu w tunezji a my nadal utrzynujeny z zapoznanymi tam ludzmi kontakt...gdzie zaznaczam znajomosci te to wlasnie z np.pracownikami hotelu KACEM ...kto ma fantazje i dla kogo liczy sie przede wszystkim dobra i spontaniczna zabawa powinien wlasnie tam sie wybrac....smialo moge powiedziec ze byly to wakacje naszego zycia i to wlasnie w tym hotelu....bylysmy tam na przelomie lipca i sierpnia a najlepszym dowodem na to ze strasznie nam sie podobalo jest fakt ze miesiac pozniej wykupilysmy ponownie wYcieczke do tunezji i ponownie do hotelu ...wlasnie,...KACEM
Zdjęcia hotelu zamieszczane w necie nie odzwierciedlają jego prawdziwego wyglądu, pochodzą prawdopodobnie sprzed 30 lat czyli z czasów jego świetności, obecnie hotel jest brudny i zaniedbany, obsługa nie dba o gości, nie oferuje żadnych rozrywek, jedzenie jest monotonne i podawane w śladowych ilościach, trzeba się o wszystko upominać, dlatego lepiej spędzać czas poza hotelem, choć wycieczka nad morze może być bardzo wyczerpująca - 1km w upale przez środek miasta...