W wybranej destynacji mamy wiele świetnych hoteli. Wybierz, kiedy chcesz jechać i sprawdź nasze propozycje.
Starożytne ruiny i zabytki, takie jak Akropol w Lindos
Urokliwe stare miasto Rodos z wąskimi uliczkami i średniowiecznymi murami
Piękne plaże ze złocistym piaskiem i krystalicznie czystą wodą
Piękne krajobrazy - od górskich szczytów po złote wybrzeża
Zaznaczam, że moja ocena dotyczy hotelu Montemar Beach, który znajduje się w kompleksie Montemar Resort. Hotele Montemar Village i Montemar Main mają mniej * i jest to wyraźnie odczuwalne, zwłaszcza że Montemar Beach jest udostępniony dla gości po właśnie skończonym remoncie.
Hotel położony jest w spokojnej okolicy, w pobliżu najstarszego i przepięknego miasteczka Lindos, w którym wieczorami można znaleźć nieco więcej rozrywki.
Byłam z mężem i niespełna 2-letnim dzieckiem. Miejsce przystosowane także dla takich maluszków. Symaptyczny rozległy kompleks. Zwłaszcza chwale sobie organizacje przy plaży. Jakość pokoi zalezna od części, w której sie mieszka. Polecam bungalowy, ale nie te przy plaży (niska jakos łazienek), ale przy Montemar Main. W samym Montemar Main pokoje ładne i dobre łazienki (najwyższa jakośc w kompleksie), ale pokoje malutkie i zdecydowanie za małe dla pary z dzieckiem. Jedzenie smaczne i duzy wybór na raz, ale z dnia na dzień mało urozmaicone. Nietety widac też czasem recycling jedzenia z dnia poprzedniego...Ale ogólnie wróciliśmy zadowoleni. W Hotelu stanowisko loklanej wypozyczalni samochodów obługiwane przez miłą Polke - ceny takie jak w innych lokalnych wypozyczalniach.
Naprawdę warto.
Naprawdę nie jestem wybredną osobą, ale z ca.lego serca NIE POLECAM tego hotelu a wręcz przestrzegam przed nim!!! I GORACO ODRADZAM!!!!:(
-POKOJE- Same pokoje ok, czysto, TV często się psują. Byłam 2 tyg i w tym czasie przez 5 dni KLIMATYZACJA nie działała a obsługa mówiła że nic z tym nie może zrobić bo cała wyspa ma problemy z energią elektryczną - codziennie co około pół godzyny wszystko gaśnie na chwilę. W hotelu na korytarzu na lampach ptasie gniazda:/ W wielu miejscach smierdzi kanalizacją, także w pokojach bo ludzie się przenosili.
- Do plaży jest jakieś 350 m a nie 200 ale to jeszcze nie problem. plaża ok piaszczysta, wejście do moża kamieniste - bolesne. Wada bardzo czysta.
- JEDZENIE - COŚ STRASZNEGO, PRAWIE CODZIENNIE TO SAMO, TWARDE, BEZ SMAKU, ZERO PRZYPRAW, OWOCE W WIEKSZOŚCI Z PUSZEK ALBO NON STOP ARBUZ / MELON, 2 RAZY (przez 2 tyg) DALI WINOGRONA. Poza tym w hotelu jest tyle ludzi że były kolejki w restauracji. Częśto wychodziliśmy głodni ze stołówki, a to co było nie zjedzone podawano przerobione na drugi dzień :( Nie było żadnych typowo greckich.
- SŁODYCZE I LODY - lody byłyby ok gdyby zamrażaka nie była włączona na min, bo ciężko je było nałożyć - rozpływały się, CIASTA - wszystkie z tym samym IDENTYCZNYM kremem budyniowym, różnią się tylko kolorem polewy. Poza ty na śniadanie suche ciastka i rogalik pusty w środku.
_OKOLICA i WYSPA - misto Lotharika to pare hoteli i nic więcej, nie da się tam robić nic innego poza opalaniem i pływaniem. Po dłuższym czasie niestety chciało by się coś zobaczyć, zwiedzić, może pobawić się a tu nie ma nic!!! Wieczorami są otwarte bary ale oprócz siedzenia i picia nie ma tam nic do roboty.
Sama wyspa- bardzo uboga roślinność, miasto Rodos wychwalane przez przewodników a nie ma tam nic bo wszystko zbuzone dawno temu i trzeba używać wyłącznie swojej wyobraźni żeby coś zobaczyć:(
Wyjazd był z ITAKI.
Ogółem po najniższej linii oporu - wiele polskich hoteli ma lepszą ofertę. Także sama wyspa nie zachwyciła ani roślinnością, ani miejscami do zwiedzania - bo ich nie ma:(((( Najgorsze jednak było jedzenie - była to opinia wielu klietów hotelu - KATASTROFA:/
Hotel przyzwoity, polożony na rozległym terenie, pokoje ok, bez rewelacji, jesli sie uda to dwie osoby mogą zostać zakwaterowane w duzym, wygodnym pokoju rodzinnym (de facto dwupokojowym). Klimatyzacja w pokojach sterowana indywidualnie -działa bez ograniczeń. Okolica hotelu spokojna, do Lardos - 2km, do Lindos-4 km. Bardzo miła obsługa na recepcji. NIe ma problemu z zamiana pokoi (we wrześniu). Jedzenie dobre i w duzych ilościach, są dwie restauracje, snack bar. Możliwość korzystania z basenów i barów w 4* hotelu Costa Lindia.Generalnie nie można narzekać jeśli wykupilo sie wycieczkę za przystępną cenę w opcji LM:)
Gorąco polecam.
Brak basenu dla dzieci w wieku 6-12 lat,przy basenach brak zieleni,sam beton,co potęguje gorąco,bardzo małe parasole,brak cienia-prz temp ok 40 stopni,oferta niezgodna e stanem faktycznym,sejf miał być bezpłatny a był płatny,brak było klimatyzacji,dopiero po 5-cio dniowej ,,walce z obsługą założono nam w przeddzień wyjazdu.Pobyt mieliśmy od 09.08 a dotarliśmy na miejsce 10.08 o 9.15 zmęczeni.1 dzień stracony.Wyjazd był 16.08 o godz. 17.20 a pokój był do 12..00, trzeba było dopłacić 30 euro do godz 18.00.,ale za stracony dzień nie było rekompensaty.
W hotelu bardzo zle traktowani są Polacy przez recepcjonistów, którzy nagabują młode polskie turystki,gdy spotykają sie z odmową mszczą się wyłączeniem klimatyzacji przy temperaturze 34C w nocy w pokoju.Dla Polaków z Itaki przeznaczone są najgorsze pokoje w odległości 10 m od 2 dużych agregatów hałasujących jak traktory ,obok śmierdząca oczyszczalnia ścieków i śmietniki(to ekstra pokoiki wykupione przez Itakę )goście z innych biur są lokowani w lepszych warunkach za te same lub mniejsze pieniądze.W ostatni dzień nie mozna się było wykapać przed wylotem bo recepcjonista w dniu 6.08.07 o godz 17.00 udawał Greka i nie chciał wydać klucza do pokoju kąpielowego.Rezydentka E.G pozoruje wykonywanie obowiązków ,które do niej należą o godz 9.00 rano smacznie sobie śpi, kompletnie nie radzi sobie z obsługą hotelową ,ktora ja ignoruje dlatego nie jest w stanie nic załatwić na korzyść turystów z jej biura.Firma Itaka wprowadza klientów w błąd ustalajac termin wylotu od 24.07.07 do 07.08.07 na dokumentach podróży a następnie przez tą samą firmę wydany bilet na lotnisku skraca wakacje o 1 dzień do 06.08.07.Proszę zwrócić szczególną uwagę przy ważeniu bagażu dodano nam 6kg, po interwencji okazało się ,że jest tylko 3kg nadwagii a po zważeniu na lotnisku w Krakowie było o 7 kg mniej ,oczywiście potwierdzenia nam nie wydano ile co ważyło.Do plaży najmniej jest 500m .
Na świezo po powrocie - POLECAM BARDZO SERDECZNIE!!! iDEALNE MIEJSCE DLA RODZIN Z DZIEĆMI! piekna okolica, ludzie wyluzowani, wymieszane nacje (Polacy, Słowacy, Włosi, Niemcy) - jedzenie rewelacja! Jedyny minus - wylot i przylot w środku nocy! Tego nie polecam.
Uwaga: kradzieże! Sprzątaczka z języka angielskiego znała dosłownie 2 słowa. Swoją pracę wykonywała dobrze, w pokoju było czysto, ale zniknął mój aparat fotograficzny, który zostawiłam w pokoju, ponieważ miał zapełnioną kartę pamięci...! Do tego zbiła butelkę perfum, po czym poskładała ją i odstawiła na półkę, zabrała również lakier do paznokci. Następnego dnia zachowywała się jeszcze dziwniej niż wcześniej. Pan w recepcji język znał dość dobrze, ale po tym jak zgłosiłam kradzież oznajmił, że on nic nie może zrobić, bo takie rzeczy po prostu się zdarzają i nie ma na to wpływu... Z uśmiechem dał mi numer telefonu na policję. Widać nie zależało mu na opinii hotelu. Nie mam 100% pewności czy była to sprzątaczka, ktoś inny na pewno też miał klucze do naszego pokoju. Nie było to włamanie, ani wtargnięcie, bo balkon i okna były zamknięte, a drzwi nietknięte, więc otwarte kluczem. Beznadzieja.
Witam. Wybrałam w tym roku tygodniowy wypoczynek w hotelu Montemar main (sierpień 2008, Rainbow Tours). Po przeczytaniu niektórych opinii na temat tego hotelu miałam pewne obawy... i zostałam na miejscu mile zaskoczona. Pokój dwuosobowy-duży, z tv, klimatyzacją, lodówką, balkonem z pełnym wyposażeniem i pięknym widokiem, łazienka czysta, komplet ręczników, prysznic super. Z pokoju parę metrów do basenu(tego z mostkiem na zdjęciach) i ok. 250 m do piaszczystej plaży z kamienistym zejściem do morza (przejście tylko przez lokalną drogę, a później wzdłuż roślinności i hotelowych budynków). Mały spacer nikomu nie zaszkodzi! Na plaży mnóstwo leżaków (jeśli ktoś wcześniej wstaje ma do wyboru miejsce przy samym morzu, a pózniej czyli ok. 11 są wolne w drugiej, trzeciej lub dalszej linii). Przy plaży basen, brodzik dla dzieci i co najważniejsze bar z napojami (również alkoholowymi) i snack-bar z przekąskami (wersja all).
Jeśli chodzi o posiłki-duże ilości i urozmaicone (zastanawiam się dlaczego często ludzie przesadnie narzekają w tej kwestii, czy w domu mają kilkanaście propozycji daniowych na śniadanie, obiad lub kolację?). W najbliższej okolicy parę sklepów (miła obsługa), jakiś lokalny bar i ok. 2km do większej miejscowości. Możliwość wypożyczenia na miejscu auta. Jak na 3,5 gwiazdki w Grecji, to kompleks hotelowy Montemar mogę polecić każdemu na miły wypoczynek z uśmiechniętą i miłą obsługą (pamiętajcie-jeśli my kogoś szanujemy i dobrze traktujemy-to zazwyczaj ten ktoś odwdzięczy nam się w ten sam sposób!!), z dala od centrum (nocni imprezowicze muszą poszukać opcji w większej miejscowości, choć my bawiliśmy się super za dnia i wieczorami-wystarczy dobre towarzystwo).
Nowi znajomi, słoneczne dni, ciepłe noce, czyste i piękne morze, opcja all i dobre nastawienie... Życzę każdemu ;-) (Sporo Polaków, Czechów i trochę Niemców)
Hotel "Beach" - nie polecam pokoi od 900 do 950 (przy drodze i nieodnowione). Zdecydowanie lepsze te przy plaży w budynku z wieżą (na zdjęciu).
Jedzenie dobre, ale dla maluchów w wieku od 2 do 10 lat za małe urozmaicenie, szczególnie na kolację, pizza i frytki.
Nie polecam VILLAGE - za daleko od morza i przy drodze.
Dużo ładnych basenów ze słodką wodą.
Bardzo dobra animacja.
Jedzenie trochę za mało urozmaicone.
Picia (alkohole) i przekąsek aż za dużo.
haha Polaczki drobne za 2 tys pojada na wycieczke i mysle ze bedzie za nimi latalo stado grekow i nie wiem co jeszcze. Hotel fajny owszem sa lepsze ale NIE ZA TA CENE. Jedzenie moze stac sie pozniej monotonne ale smaczne i nie do przejedzenia. Sniadania moze slabsze ale jak ktos nie wie to Grecy praktycznie nie jedza sniadan wiec nie moze to dziwic. Basen oblsuga sprzatanie wszystko ok. 1 minus to sporo zakompleksionych Polakow ktorzy wszystkich innych denerwuja i ciagle im cos nie pasuje, aczkolwiek sa i normalni pozdrawiamy Bialystok Gniezno Czestochowe :) Moze wroce tam za rok :) zobaczymy Goraco polecam dla normalnych. Polakow nie za bardzo lubia w samej lotharice ale jak sie ich poslucha to nie ma co sie dziwic :)
Czytając opinie zastanawiałam się nad wyjazdem do tego hotelu, bałam się, że będę rozczarowana, ale hotel bardzo mi sie podobał. Co prawda znajduje się w małej miejscowości, gdzie są dwie, trzy restauracje i kilka sklepów, ok. 3km (taxi-6Euro) znajduje się większa miejscowość, gdzie można sie wyszaleć nocą. Mieszkaliśmy w najdalej położonym budynku od plaży, na którą szło się ok. 5 min (część Main) za to mieliliśmy najpiękniejszy widok z okna na morze. Pokoje skromne, ale czyste, codziennie sprzątane z lodówką, tv, suszarką do włosów. Jedzenie dobre i duży wybór. Było także podawane w snack barze na plaży. Plaża rewelacja! Duża i czysta, nawet o 12 były wolne leżaki. Co pół godz. organizowano zawody w różnych dyscyplinach sportowych. Wieczorem animacje do 24. Polecam!
bardzo fajny hotel skromny ale jest super pizza w restauracji włoskiej mniam pokoje też skromne naprawdę bajer
Pobyt uważam za udany.W pokoju tylko spalismy i braliśmy prysznic.Cały czas spędzaliśmy na plaży, na wycieczkach po wyspie,wieczory przy różnych barach a było ich kilka do wyboru.Animacje wieczorne dla dorosłych to po prostu zabawy dla dzieci.Jedzenie cudowne,duży wybór,owoce,ciasta bardzo dobre.Obsługa bardzo dobra.restauracje do wyboru;grecka,włoska,arabska.Wszedzie czyściutko,baseny duże czyste.
Możliwość korzystania z wszystkich atrakcji Costa Lindia,serwis plażowy oraz bar gratis,czystość,
W naszym pokoju widok z balkonu na drzwi innego pokoju,mała szafa,
Byłam w tym hotelu z mężem i dwójką dzieci na koniec sierpnia 2015. Kiedy przyjechaliśmy, nikogo nie było w tym hotelu i okazało się, że zakwaterowanie odbywa się przez hotel siostrzany Costa Lindia. Sam hotel wygląda na opuszczony, nawet nie ma nigdzie szyldu z nazwą i wygląda, że czasy świetności ma już za sobą. Jest to jakby zaplecze magazynowe i socjalne dla hotelu Costa Lindia.. Aby przejść do części mieszkalnej hotelu Montemar, obok recepcji, przechodzi się obok magazynu, butle z gazem, zepsute leżaki, śmierdzi od fekaliów, które są pompowane zaraz za murem, psy uwieszone na sznurkach. Mieliśmy pokój rodzinny - wystrój bardzo surowy czyli białe ściany i łóżka, toaletka, tv i mała lodówka, słabo działająca klimatyzacja.. W łazience prysznic z kratką i kotarą. Pokój na szczęście czysty i sprzątany codziennie - oprócz podłóg. Widok mieliśmy na morze w oddali na 1 piętrze. Na parterze mieszkała obsługa hotelu Costa Lindia. Na folderach jest pokazany basen, który należy do hotelu Montemar ale jest dzierżawiony dla innego hotelu i nie można z niego korzystać.Natomiast odnośnie hotelu Costa Lindia - super pod każdym względem Jedzenie urozmaicone, bardzo dużo. Obsługa bardzo pomocna i miła, infrastruktura z basenami bardzo nam odpowiadała. Przejście od razu nad morze, gdzie można było korzystać z leżaków. Jedyny minus jest taki, że trzeba leżaki zarezerwować przy basenach wcześnie rano. Polecam ten hotel jedynie ze względu na możliwość korzystania z hotelu 5 *.
możliwość korzystania z hotelu 5 *
odpychające otoczenie hotelu,
Zaskoczyły mnie wysokie oceny tego hotelu.Zaznaczam nie jestem wymagającym turystą. Wielokrotnie odwiedzałam Grecję, zatrzymując się w hotelach tej kategorii. TEN ZDECYDOWANIE ODRADZAM.Byliśmy w tym hotelu w sierpniu 2013. Najgorszy z dotychczas odwiedzanych w tej kategorii. Hotel tworzy kompleks ze znajdującym się na przeciwko hotelem w kat.5 *.Jedzenie porażka.Właściwie jego deficyt. Brakowało wszystkiego: pieczywa, warzyw, owoców.w barze przy basenie notoryczne przerwy (ok.2 godz.)w wydawaniu napojów tłumaczone brakiem gazu. (przy opcji all) Braki uzupełniano pozostałościami z hotelu siostrzanego. Na temat biura, które wówczas miało hotel w swojej ofercie powstał reportaż wyemitowany w Expresie reporterów. Po jego obejrzeniu cieszyliśmy się, że nie byliśmy gośćmi hotelu 5*(należącego do kompleksu), ktory zakwaterował polskich gości w suterenach z widokiem na śmietnik , oferując atrakcje w postaci karaluchów.
--czyste pokoje -dobre miejsce wypadowe
-Okropne jedzenie , a właściwie jego brak -brudny basen
W POKOJACH SMRÓD, BRUD, UBÓSTWO, GRZYB NA ŚCIANACH, W ŁAZIENCE WODA PO KOSTKI PO KĄPIELI. JEDZENIE NIE SMACZNE WRĘCZ OBRZYDLIWE CODZIENNIE TO SAMO Z OWOCÓW TYLKO ZGNIŁY ARBUZ. OBSŁUGA NIC NIE KUMA, 3/4 OSÓB W HOTELU TO ROSJANIE. HOTEL JEST PONIŻEJ WSZELKICH STANDARDÓW WOLAŁ BYM MIESZKAĆ NA PLAŻY NIŻ W TYM \\\"HOTELU\\\". W POKOJACH MRÓWKI NA PODŁODZE I ŁÓŻKU.WŁAŚCICIEL TO GBUR.
ANIMACJI W HOTELU KOMPLETNIE NIE BYLO. W PIERWSZA NOC BYLISMY ZAKWATEROWANI W HOTELU OBOK ( Z POWODU BRAKU MIEJSC ). SAM POKOJ W KTORYM MIESZKALISMY BYL OK, ALE ZNAJOMI MIELI NP W POKOJU BARDZO MAŁY PRYSZNIC ( CIEZKO BYLO POD NIEGO WEJSC), NIEDOMYKAŁ SIĘ BALKON, KARALUCHY POJAWIALY SIE W POKOJACH. KOLEJNYM MINUSEM JEST TO, ZE NIE ROWNO TRAKTUJE SIE GOSCI. ROSJANIE SĄ WIĘKSZOŚCIĄ I TO ICH STAWIA SIĘ NA PIERWSZYM MIEJSCU.