3602 opinie
Chcesz wyjechać do tego hotelu? Sprawdź oferty!
Hotel położony zaledwie kilka kroków od malowniczej plaży, oferuje niezapomniane wrażenia i wysokiej klasy udogodnienia w przepięknym otoczeniu. Zbudowany w 1972 roku i odnowiony w 2011 roku, ten wyjątkowy obiekt dysponuje 291 nowocześnie urządzonymi pokojami, które zapewniają komfort i wygodę. Goście mogą korzystać z bezpłatnego Wi-Fi, cieszyć się smakiem doskonałych posiłków w restauracji oraz relaksować się przy basenach zewnętrznych i wewnętrznym basenie z podgrzewaną wodą. Hotel Pestana Dom Joao został doceniony za swoje standardy i gościnność, a przystępność różnorodnych atrakcji, takich jak Slide&Splash Water Park i Zoomarine, czyni go doskonałym miejscem na wakacje pełne wrażeń. Do usług Gości pozostaje całodobowa recepcja oraz bogata oferta usług dodatkowych, takich jak pralnia i prasowanie za dodatkową opłatą.
Położenie
- w Alvor
- przy plaży
- 500 m od najbliższych barów, restauracji oraz sklepów
- 1,3 km od centrum miejscowości
- 6 km od Portimao
- 74 km od lotniska w Faro
Plaża
Hotel jest zlokalizowany w pobliżu publicznej, piaszczystej plaży, oznaczonej Błękitną Flagą. Parasole i leżaki są dostępne dla Gości za opłatą.
Dla dzieci
Młodszych Gości hotel zaprasza do brodzika oraz kids clubu. Na życzenie, dostępne są łóżeczka.
Baseny
Na terenie hotelu znajdują się baseny zewnętrzne oraz wewnętrzny basen z podgrzewaną wodą. Przy basenach Goście mogą korzystać bezpłatnie z leżaków i parasoli.
Atrakcje
Hotel oferuje różnorodne atrakcje, w tym bezpłatne korzystanie z siłowni oraz zajęcia minigolfa i bilard za opłatą. Wypożyczalnia rowerów i bliskość pola golfowego (2 km) ułatwiają aktywne spędzanie czasu.
Spa & Wellness
Goście mogą odpocząć korzystając z oferty zabiegów w spa, w tym masaży, które są dostępne za dodatkową opłatą.
Informacje dodatkowe
Na terenie hotelu znajduje się sklepiki oraz bezpłatny parking. Hotel zapewnia darmowy transfer do centrum oraz oferuje wynajem samochodów.
Niektóre udogodnienia i atrakcje mogą wiązać się z dodatkowymi opłatami, być dostępne w ograniczonych godzinach lub sezonowo. Zapoznaj się ze szczegółowymi informacjami dot. wyjazdu zawartymi w opisie oferty.
Nasz pobyt w Pestana Dom João II rozpoczął się od miłej niespodzianki, później przyniósł pewne rozczarowanie, by ostatecznie pozostawić nas z poczuciem, że trafiliśmy do miejsca, do którego naprawdę warto wrócić. Co sprawiło, że nasze odczucia tak się zmieniały? Do hotelu dotarliśmy w nocy. Mimo późnej pory w pokoju czekał na nas przygotowany poczęstunek – drobny, ale bardzo miły gest, dzięki któremu od razu poczuliśmy się mile widziani. Pokój był wygodny, z balkonem i widokiem na ocean. Pierwsze wrażenie? Zdecydowanie pozytywne! Na szczególne wyróżnienie zasługuje czystość! Mamy porównanie z hotelami w innych krajach i muszę przyznać, że Pestana postawiła poprzeczkę naprawdę wysoko. Panie sprzątające codziennie i niezwykle dokładnie dbały o nasz pokój. Po codziennych spacerach po piaszczystej plaży ma to szczególne znaczenie. Każdego dnia wracaliśmy do perfekcyjnie posprzątanego wnętrza. Największym skarbem hotelu jest jego otoczenie. Przepiękny, starannie pielęgnowany ogród kusił, by rozłożyć leżak i odpocząć wśród zieleni i ptasiego śpiewu połączonego z szumem oceanu. Spokojna natura Portugalczyków również sprzyjała relaksowi. Jednym z moich ulubionych miejsc był hotelowy taras na piętrze. Można tam wygodnie usiąść w fotelu z książką, podziwiać z góry palmy i bezkres oceanu. Niby drobiazg, a właśnie takie chwile wspomina się po powrocie. Lokalizacja hotelu jest ogromnym atutem. Plaża znajduje się praktycznie przy hotelu, a nieopodal kolejna, z nietypowymi formacjami skalnymi. Do urokliwego centrum Alvor można dotrzeć przyjemnym spacerem wśród budynków zdobionych ceramicznymi azulejos, w poszukiwaniu najlepszego pastel de nata. Do dyspozycji gości hotelu są baseny zewnętrzny i wewnętrzny, niewielka siłownia z podstawowym wyposażeniem (bieżnia, hantle, maty), która w zupełności wystarcza do wykonania prostego treningu, minigolf oraz możliwość wypożyczenia sprzętu golfowego. Śniadania były utrzymane głównie w brytyjskim stylu. Codziennie można było zjeść świeżo przygotowany omlet, fasolkę, bekon czy owoce. Wszystko było smaczne, jednak menu pozostawało niemal identyczne każdego dnia. Brakowało nam większej różnorodności, szczególnie świeżych warzyw. Kolacje początkowo trochę nas rozczarowały. Wybierając wyżywienie HB, spodziewaliśmy się bufetu, zgodnie z opisem oferty. Tymczasem przez pierwsze trzy dni serwowano kolacje à la carte, składające się z przystawki, dania głównego i deseru. Trzeba przyznać, że potrawy były naprawdę smaczne i starannie przygotowane, ale kolacja potrafiła trwać nawet około dwóch godzin. Po całym dniu zwiedzania nie zawsze mieliśmy ochotę na tak długi posiłek. Poza tym mieliśmy ochotę popróbować różnych dań, co umożliwia bufet. Postanowiliśmy podzielić się naszymi uwagami z obsługą hotelu. Spotkaliśmy się z ogromną życzliwością. Nikt nie bagatelizował naszych spostrzeżeń – przeciwnie, czuliśmy, że naprawdę nas słuchają. Co ciekawe, po trzech dniach kolacje ponownie zaczęto serwować w formie bufetu! Nie wiemy, czy nasze uwagi miały na to wpływ, ale bardzo ucieszyła nas ta zmiana. Każdego wieczoru pojawiał się inny motyw kulinarny i różnorodny wybór dań. Moim zdecydowanym faworytem był wieczór poświęcony kuchni lokalnej. To właśnie wtedy odkryłem marchewki po algarwijsku – prostą, aromatyczną przystawkę, która okazała się jednym z moich ulubionych smaków tych wakacji! Pracownicy hotelu byli nie tylko serdeczni i pomocni, ale przede wszystkim autentycznie otwarci. Taka postawa jest dla nas jednym z najważniejszych wyznaczników prawdziwej gościnności. Alvor okazało się również świetną bazą wypadową do odkrywania Algarve. Wypożyczyliśmy samochód i poznawaliśmy nie tylko spektakularne klify i plaże, ale także historię oraz kulturę regionu. Koniecznie polecam wizytę w Museu de Portimão, mieszczącym się w dawnej fabryce konserw rybnych. To fascynujące miejsce, które pozwala poznać historię przemysłu sardynkowego i życie lokalnej społeczności. Po zwiedzaniu warto wybrać się na obiad i spróbować portugalskich sardynek! Ogromne wrażenie zrobiło na nas również Ferragudo – malownicza rybacka miejscowość z białymi domkami, łodziami w porcie i uroczymi uliczkami. Miłośnicy sztuki i lokalnego rzemiosła również znajdą w Algarve coś dla siebie. Komu poleciłbym ten hotel? Przede wszystkim osobom, które szukają spokojnego wypoczynku w otoczeniu natury, cenią spacery i piękne widoki. Tym, którzy zamiast głośnych imprez wybierają szum oceanu, śpiew ptaków i chwilę wytchnienia. To również świetna propozycja dla osób lubiących łączyć odpoczynek ze zwiedzaniem. Czy wrócilibyśmy ponownie? Zdecydowanie tak! Bo choć nasz pobyt przyniósł małe rozczarowanie, zakończył się dużym uznaniem. Za wyjątkową czystość, piękne otoczenie i przede wszystkim za ludzi, którzy pokazali nam, że prawdziwa gościnność to nie tylko uśmiech, ale również umiejętność słuchania.
Czystość, spokój, wysoka jakość posiłków, różnorodność dań w bufecie na obiadokolację, położenie przy plaży, siłownia, basen wewnętrzny, piękny ogród, bardzo pomocna obsługa.
Znajduje się na uboczu, do miasta 10 min piechotą (jest to jednocześnie zaleta). Śniadanie bardzo brytyjskie i codziennie to samo.
1) W recepcji darmowe Wi - Fi jeśli ktoś miał przy sobie własnego lapka, PSP mógł połączyć się z internetem, wysłać zdjęcia rodzinie, albo kolegom z pracy żeby trochę pozazdrościli. Internet bez żadnych dodatkowych opłat. 2) Animacje co wieczór te same. Ta sama muzyka, ten sam program. Więc jeśli przegapicie jakiś wieczór, nie martwcie się następnego dnia będzie to samo. I następnego znowu to samo. 3)Warto na miejscu zaopatrzyć się w wycieczki. Są w dobrej cenie. Dobrze zorganizowane. Nie ma obaw że będzie to kompletna klapa i strata pieniędzy.
Z reguły skoro płace to wymagam i lubię sobie ponarzekać. Moja jedyna uwaga tyczy się sytuacji z przyjazdu. Mianowicie. Do hotelu zawitaliśmy około godziny 1 w nocy. Przywitała nas duża ciemna recepcja. Nie pozostało nam nic jak usiąść i czekać aż ktoś łaskawie się nami zajmie. Po upływie około 40 minut, zostaliśmy zameldowani. Po czym wsadzono nas do busa niczym nielegalnych emigrantów i zawieziono do naszego pokoju. Żadnego posiłku, choćby suchego chleba. Reszta miała się znakomicie i uważam że jest godna polecenia.
Ekskluzywny turystyczny moloch. Finezyjnie zaprojektowany, bardzo ładnie utrzymany. Wszystko co wychodziło z ram pakietu stawało się bardzo drogie. W sąsiedztwie hotelu nie było żadnych głośnych miejsc. Pokoje czyste i bezpieczne. Nic nam nigdy nie zginęło a kamera, aparat leżały czasem na wierzchu. Na plaży spędzaliśmy najwięcej czasu. Bar podawał dość dobre drinki, lody, przekąski. Bungalowy bardziej wyeksploatowane jak pokoje w głównym budynku. Jeśli pojedziecie to powinniście być zdowoleni.
Side to głównie miejscowość nastawiona na turystów. Jest kilka ciekawych miejsc do zobaczenia. W hotelu personel posługuje się angielskim. Nie mieliśmy problemu w hotelu z check inem , lub z check outem. Dostaliśmy pokój de lux z widokiem na morze, ogromnym łożem. Sprawna działająca klimatyzacja, mini bar. W pokoju zawsze było mydło, szampon, ręczniki. Nigdy nie było z tym kłopotu. Sejf bezpłatny. Dobra rada jeśli się tu wybierzecie wymienicie na lotnisku euro na liry.
Tripadvisor