W wybranej destynacji mamy wiele świetnych hoteli. Wybierz, kiedy chcesz jechać i sprawdź nasze propozycje.
Położenie
10 minut spacerem do centrum Alanii. W pobliżu hotelu znajdują się liczne restauracje, sklepy oraz bar.
Plaża
Piaszczysta, 600 m od hotelu, leżaki i parasole za dodatkową opłatą.
Wyżywienie
Śniadania i obiadokolacje w formie bufetu.
Zakwaterowanie
Budynek 8-piętrowy, posiada 48 pokoi.
Pokoje
2, 4-osobowe, posiadają pokój dzienny z aneksem oraz sypialnią ,telefon, łazienkę, telewizor, balkon, klimatyzacja indywidualna, minibar za dodatkową opłatą.
Sport i rekreacja
Basen (leżaki i parasole bezpłatne), na plaży w wyznaczonych miejscach znajdują się wypożyczalnie sprzętu sportowego.
Dla dzieci
Brodzik.
Wyposażenie
Hotel posiada windę, restaurację, bar przy basenie, salę TV, możliwość wynajęcia sejfu w recepcji za dodatkową dopłatą.
Kilka słow o hotelu Turkish Dreams. Połozony na wzniesieniu w bardzo bliskiej odleglosci od hotelu Blue Star. Polozony dosc daleko od glownej ulicy zdawal sie byc wybudowany w cichej okolicy. Podljezdzajace co kilka nocy cysterny z gazem lub smieciarki do Blue Stara powodowaly ze niejedna noc byla nieprzespana.
Co do obslugi hotelu to nie liczylabym na zbyt wiele. Mimo ze hotel prowadzi Holenderka nie zdajdziecie u niej zrozumienia np w kwestii baaardzo poznych kolacji. Obsluga hotelowa bardzo niegrzeczna. Zdarzylo mi sie zejsc na obiadokolacje 5 minut za wczesnie - kucharz sie na mnie wydarl a kiedy nie odlozylam talerza podbiegl kelner z ........... telefonem komorkowym i pokazal ze to jeszcze nie ta godzina!!!!
Niejednokrotnie uslyszelismy ze jak nam sie hotel nie podoba to Inga (wspolwlascicielka) bardzo chetne pomoze nam sie spakowac i pzreniesc do innego hotelu
Na pomoc rezydentów zwłaszcza Pani Blanki z GTI tez bym nie liczyla. Jako ze pzrebywaja tam przez caly sezon musza dobrze zyc z hotelarzami a nie z Nami turystami. Stad ma sie neiodporarte wrazenie po kazdej rozmowie ze to my jestesmy dla rezydentów a nie rezydenci dla Nas.
Jedzenie................. bardzo slabe. Zwlaszcza sniadania. Jak przyjezdzali Niemcy poprawialo sie troche. Niewiele miesa na stole, makabrycznie rzadkie sosy do ryzu i kaszy, nie wspominajac o zupach o niezidentyfikowanym smaku.
Odleglosc do morza jakies 400m, basen wcale nie taki duzy jak zapewniaja na www.wakacje.pl.
Aha no i do hotelu NIE WOLNO wnosic zadnych napojow i posilkow. Sprobujcie cos wniesc a Inga z 3 osilkami Wam to wyniesie. W takiej sytuacji radze postraszyc skargą do TURSAB - Ministerstwo do spraw Turystyki ktorego boja sie jak ognia albo wezwac Policje. Zakaz wnoszenia jedzenia i picia jest TYLKO ZWYCZAJEM a wynoszenie z pokoju kradzieżą!!!
To tyle na temat tego hotelu. Pozdrawiam wszystkich czytających.
Hotel czysty, przyjemna i dyskretna obsługa, pościel i ręczniki zmieniane trzy razy w czasie dwutygodniowego pobytu, wyżywienie wystarczające, a jeśli zdarzyły się jakieś niedostatki, to napewno zrekompensowały to wspaniała plaża, ciepłe morze, no i przede wszystkim słońce.
Nieduży (48 pokoi), kameralny hotel, w którym panuje luźna atmosfera. Polecam osobom, którym nie przeszkadza swobodne zachowanie obsługi (kelnerów), lubią muzykę i taniec. Wyżywienie typowo tureckie, śniadania mało urozmaicone, obiadokolacje obfite i smaczne. Pokoje skromnie wyposażone, czyste, regularnie wymieniane ręcznki, klimatyzacja indywidualnie sterowana. Obsługa wesoła i miła. Ogólnie: miłe zaskoczenie, powyżej naszych oczekiwań.
Hotel polcam osobom młodym. W ciągu mojego pobytu prawie cały Turkish zajęty przez Polaków i Holendrów. Pokoje w formie apartamentów bardzi duże i przestronne, tak samo balkony. Aneks "kuchenny" budzi moje zastrzeżenia, to chyba tylko atrapa (zykły regał i zlew) nie da się tam nic przyżądzić do jedzenia więc nie powienien się nazywać kuchenny tylko zlewowy:) Jedzienie troche ubogie-prawie same warzywa, a obsługa bardzo frywolna i rozbrykana: paru młodych chłopaków, starszy pan kucharz, który oszczędnie nakłada tak drogocenne dla nas Polaków mięsko, oraz łysy barman. Lubią zaczepiać i rozbawiać zarówno panie jak i panów. Ogólnie atmosfera panująca w hotelu luźna i przyjemna. Osobom chcącym sie opalić na heban doradzałabym opalania na plaży, ze względu na otoczenie Turkish z każdej możliwej strony innymi budynkami - ok 16 nie ma już słońca na basenie. Życze miłego pobytu, ja swój wspominam bardzo dobrze.
Uważajcie na obsługę - wystawiają rzeczy z lodówki i dodatkowo cenią za wodę (którą normalnie w Turcji można wnosić). Kucharz oraz barman (łysy) są nieco bezczelni zwłaszcza ten drugi - który zwraca uwagę (b. niegrzecznie) na pozostawione resztki jedzenia. Generalnie pokoje są duże, przestrzenne, w miarę czyste. Nie wszystkie gniazdka działają, ale co do pomieszczeń to raczej nie można nic zarzucić. Basen jest stosunkowo spory, można korzystać z znajdujących się tam materaców. Poza tym właściciel nie jest zbyt przyjemny, rzuca dziewczynom propozycje...